Muszę się przyznać, że chętnie odpoczęłabym od fantastycznych lub paranormalnych książek, ale kupiłam je jakiś czas temu. A jak już kupiłam to z rozmachem :) ♦ " Anna we krwi" Kendare Blake. Książka już przeczytana, a recenzja wkrótce. ♦ "Szalone życie wampira" Nancy Haddock Trochę znudziły mnie poważne życie wampirów, dlatego z chęcią sięgnę po humorystyczną (jak wynika z opisu) powieść. ♦ "Demony. Grzech pierworodny" Lisa Desrochers Chociaż książka sama w sobie wypadła słabo, to gdy zobaczyłam te książkę ciekawość wygrała ;) ♦ "Pamiętniki wampirów. Księga 1 " Chociaż saga jest dość popularna, to jako miłośniczka wampirów dopiero teraz po nią sięgnęłam. ♦ "Pamiętniki wampirów. Księga 2 " Tu chyba nie muszę nic dodawać... Kupiłam ją w ciemno, bo w atrakcyjnej cenie.
Zdjęcie robione w warunkach domowych, więc proszę o wyrozumiałość :) Pozdrawiam Lequer
Powieść Tahereh Mafi jest jedyna w swoim rodzaju, unikatowa, specyficzna... Nie jest to typowa młodzieżowa powieść. Te książkę się kocha, albo nienawidzi...
Rodzice Julii podjęli decyzje, dziewczyna została przeniesiona do ośrodka dla obłąkanych. Nikt nie wie dlaczego jej dotyk zabija. Ku jej zaskoczeniu oprócz czterech ścian, łóżka i zeszytu do jej celi zostaje przyprowadzona kolejna rzecz... chłopak. Przez 264 dni Julia z nikim nie rozmawiała, dlatego nie łatwo było jej nawiązać kontakt z nowym współlokatorem. Adam jednak jest w porządku, co więcej, przypomina on Julii chłopca, którego znała sprzed lat. Tylko dlaczego Adam został zamknięty z Julią, może ma w tym jakiś cel? Nie on jeden. Komitet Odnowy pragnie wykorzystać moc dziewczyny, aby doszczętnie zniszczyć świat. Jednak Adam i Julia łączą swe siły, i wierzą, że uda im się przeciwstawić przywódcy. Pozostaje tylko pytanie, czy Adam to jej sprzymierzeniec, czy wróg...?
„Teraz już wiem, że naukowcy się mylą. Ziemia jest płaska. Wiem to, ponieważ zepchnięto mnie z jej krawędzi, choć przez 17 lat próbowałam się jej trzymać. Próbowałam wspiąć się z powrotem, ale pokonanie grawitacji graniczy z cudem, kiedy nikt nie chce podać ci ręki.”
Autorka Dotyku Julii zaskoczyła mnie w powieści swoim językiem. Każde słowo ma głębokie znaczenie dla książki. Zostałam zaskoczona wieloma elementami, między innymi charakterystyczne i typowe dla Niej skreślenia. Na początku nie widziałam w tym większego sensu. Domyślałam się, iż autorka pragnęła tym zwrócić na siebie uwagę. Jednak po przemyśleniu, właśnie to w tej książce kocham. Skreślania dodają pewnej magii i są tajemniczym wtrąceniem do historii. Przekreślenia traktuję w pewien sposób tak, jakby to były myśli, których Julia nie chciała nam zdradzić. Styl autorki jest czasem zbyt abstrakcyjny, a metafory, niekiedy męczą czytelnika i stają się niemal nadmierną egzaltacją. Jednak fabuła tej książki, jest tak dopracowana, że nie sposób się oderwać od książki.
Podeszłam do tej książki z wielkim dystansem, ale czy słusznie? Książka "Mroczna bohaterka. Kolacja z wampirem.", jest przykładem, że historie o wampirach nie muszą być nudne i oklepane. Jak wiadomo powieści o krwiopijcach od fenomenu "Zmierzchu" nie brakowało, ale to co stworzyła Abigail, jest całkiem innym światem. Szum wokół tej książki nie był zasługą tylko samej treści, ale też w jaki sposób została ona wypromowana. Abigail, w wielu piętnastu lat zaczęła stwarzać całą historię na popularnym brytyjskim portalu Wattpad, przysparzając sobie jednocześnie miliony odsłon i fanów. Oczywiście nie od razu została gwiazdą internetu, ukończenie książki zajęło jej pięć lat, ale jak wspominała w wywiadzie, fani byli z nią od początku do końca.
Akcja zaczyna się niepozornie. Na londyńskim Trafalgar Square, Violet Lee czeka na swoich przyjaciół, jednak w chwili gdy jest światkiem masowego mordu jakoś wyleciało jej to z głowy... Słysząc dźwięki rozszarpujących ciał przez zimnokrwiste potwory, Violet niczego bardziej nie pragnie jak wtopić się w w zimny beton pod jej stopami. Na próżno. Nie mogła zapanować nad bijącym w jej piersi sercem. Niczym magnes przyciągnęła do siebie aroganckiego Kaspara, jednak istota, nie wiadomo z jakich przyczyn daje wybór nastolatce może zostać człowiekiem, ale być więźniem, bądź być wolna jako wampir. Na królewskim dworze nie jest tak źle jak jej się wydawało, Fabian przyjaciel rodziny, staje się jedynym oparciem w bezdusznym środowisku. Violet, nie jest w stanienie oprzeć się tamtejszym zwyczajom, w mgnieniu oka ubrana w wieczorną suknie mknie przez parkiet z przystojnym wampirem. Bohaterka nie od razu uświadamia sobie jak bardzo zależy jej na tym miejscu. Jednak nadal oporna wegetarianka nie ma zamiaru zostać wampirem, ale... wszystko się zmienia i czas ucieka musi podjąć decyzję.
"Rozmawialiśmy ze sobą w ten sposób całymi godzinami (...) używając przy tej okazji wszystkich chwytów retorycznych ze słownika sarkazmu. Żadne z nas nie było gotowe przyznać, co się pod tym kryje. " Violet Lee w powieści jest przedstawiona jako zbuntowana nastolatka, nawet pod wpływem królewskiego rodu, nie usiłuje powstrzymać sarkazmu, który ciśnie się jej na usta przy każdym spotkaniu z Kasparem. Dziewczyna jednak co do księcia ma sprzeczne uczucia, z jednej strony, chłopak usiłuje być na dystans, ale jego zachowanie co do niej można nazwać zainteresowaniem. De facto, mimo iż na początku swojej przygody Kaspar i Violet nie pałają do siebie sympatią, to jednak ich charaktery są tak zbliżone, że aż niedorzeczne by było gdyby chociaż o cal się do siebie nie zbliżyli. Historia podoba mi się oczywiście między innymi dlatego, że jest napisana z perspektywy Kaspara i Violet. Jak już wspominałam, ubóstwiam taki rodzaj powieści, gdyż zagłębia nas w najskrytsze myśli obojga bohaterów i przy okazji poznajemy ich z dwóch perspektyw. Powieść jest bardzo ciekawa. Autorka wybrała świetny styl pisania tak, że czytelnik w każdym wieku zrozumie i zakocha się w książce. Gibbs obsypała nas multum wydarzeń pobocznych, ale jednocześnie sprawia, że książkę czyta się szybko i lekko.
Dozą tajemniczość jaką autorka wplotła w powieść, jest niekończąca się zagadka związana z tytułem. Kto, lub co to jest MROCZNA BOHATERKA dowiadujemy się dopiero pod koniec książki, co w moim odczuciu było dobre, ale wiem że niektóre osoby wolały by gdyby idee Mrocznej Bohaterki zdradzono wcześniej. Jeśli już znasz powieść "Mroczna Bohaterka. Kolacja z wampirem." nie pozostaje Ci nic innego, jak czekać na drugą część, która nosi tytuł "Jesienna Róża" ("Autumn Rose").
Książka „ Trzy metry nad niebem” ma swój nie prosty charakter. Ale zacznijmy od początku… Babi to szesnastoletnia dziewczyna z dobrego domu i otoczenia. Pewnego dnia w dość specyficzny sposób poznaje Stepa.
Step prowadzi życie pełne chuligaństwa, zabawy i wyścigów. W moim odczuciu na początku Step traktuję ją podobnie jak inne dziewczyny, jako rozrywkę. Stopniowo pod impulsem różnych wydarzeń zakochują się w sobie. Ale czy to jest ten jedyny… prawdziwa miłość?
Książka opowiada o dorastaniu, miłości i problemach rodzinnych, które zdarzają się każdemu z nas. Pomimo dwóch różnych światów i różnych spojrzeniach na niego, jednak rodzi się między nimi nić. Krótka. Ledwie zauważalna. Nić miłości. Dziewczyna zakochała się w kimś zupełnie innym, w kimś kogo nienawidzi za jego nastawienie i priorytety w życiu, ale też kocha, bo każda z nim spędzona chwila dodaję jej skrzydeł, by mogła lecieć wysoko w niebo, albo jeszcze wyżej… Trzy metry nad niebem.
Osobiście przechodziłam przez kilka, można powiedzieć… etapów. Na początku, opowieść nie była sprzyjająca lekkiemu czytaniu. Było dużo wątków pobocznych, nie było w nich niczego szczególnego co nawiązałoby do historii. Nawet przez myśl mi przeszło, że mogłam jej jednak nie kupować, ale w pewnym momencie jak by z pomocą czarodziejskiej różdżki, widzę opowieść inaczej. Nie wiem czy to za moją sprawą, zrozumiałam styl pisania Mocci, czy to dlatego, że to sam autor zmienił się i wykreślił niepotrzebne i wydarzenia. Od właśnie tego momentu książka wciągnęła mnie niczym czarna dziura. Zarwane noce dzięki niej i niezapomniane czytanie opowieści z chusteczką w ręku. Nie jestem pewna czy jest wielu ludzi podobnych do mnie, ale z większością książek przesiaduje z mokrymi policzkami i czerwonymi oczyma.
"- Boje się
-Czego?
-Że już nigdy nie będę taka szczęśliwa jak teraz. "
Książka jest wyjątkowa i dla mnie, bardzo ważna. Każdy ją może zinterpretować na swój sposób. Uczy tego jak ważna jest rodzina, przebaczenie, strach, miłość i szczerość. Dla mnie Federico pięknie opisuje sytuację, tak że nie trzeba wysiłku, by ją sobie wyobrazić.
Nie wszyscy lubią, gdy ekranizuje się ich ulubioną powieść. Szczerze mówiąc, bałam się, że oglądnięciem filmu zepsuję sobie wyobrażenie książki. Oczywiście, jak to w adaptacjach pominięto różne ciekawe wątki, jednak zdołałam im wybaczyć :) Scenarzyści i reszta ekipy wykonała swoje zadanie bardzo dobrze, poczynając o idealnych pierwszo-planowych rolach, kończąc na magicznej scenografii. Polecam film, jednak lepiej zapoznać się najpierw z książką.
Niestety zwiastun tylko w wersji hiszpańskiej. Film istnieje z polskim lektorem, tak samo jak druga część "Tylko Ciebie Chcę"
Sporo czasu zajęło mi
przypomnienie sobie, o czym była książka Lisy Desrochers... Niestety.
Frannie sądziła, że ostatni rok liceum będzie
nudny i nie pozostanie jej nic innego jak odliczać dni do końca szkoły, jednak
tym razem jej życie się zmienia. Nie spodziewała się, że potyczkę o jej duszę
stoczą Anioł i Demon.
Gdy
na lekcji angielskiego dosiada się do Frannie - dziewczynie z przykładnego
katolickiego domu- tajemniczy i przystojny Luc, wszystko staję do góry nogami.
Luc ma proste zadanie, posiąść duszę dziewczyny. Jednak wszystko komplikuję
się, gdy do gry wchodzi Anioł. Na domiar złego Luc przysłany z piekieł staję
się bliższy Frannie.
Plusem książki jest to, że napisana jest w
pierwszej osobie, przemiennie z perspektywy Luca i Frannie, bardzo lubię, gdy w
taki sposób książka jest napisana, bo oprócz tego, że jest ciekawiej, to na
opowieść można poznać z różnych perspektyw. Książka nie była zła, jednak
zalicza się ona do grupy książek 'przeczytane-odstawione'. Jeśli jednak ktoś
preferuje toczącą się walkę dobra ze złem, z domieszką miłości to myślę, że mu
się spodoba.
Sam styl autorki nie podoba mi się. Uważam
go za zbyt pretensjonalny, nie widzę sensu wymuszania ciągłych wulgaryzmów. Ponadto
fabułę mogła dopracować o wiele, wiele bardziej. Wzięłam książkę z
zamierzeniem, że odkryje coś nowego, ale jednak autorka nie zaskakiwała akcją,
a wydarzenia toczyły się i dotoczyć się nie mogły;)Uczucia, co do tej książki
są mieszane. Często wątki się powtarzały, co mnie irytowało i przez to miałam
ochotę rzucić książkę w kąt, jednak nieźle opisane wątki romantyczne
uzupełniały niedociągnięcia autorki.
„- Możesz zabrać diabła z
Piekła, ale Piekła z diabła nie wytrzebisz.”
W każdej książkę próbuję dostrzec przekaz,
czasami bardziej, czasami mniej ukryty. Powieść "Demony" próbuję nam
pokazać, że każdy człowiek też posiada swoje alter-ego, które czasami bez
naszej zgody wychodzi na wierzch...
Miałam ambitny plan by zrobić zdjęcia książką, które ostatnio kupiłam... No niestety aparat do naprawy, a telefon, cóż jest całkiem dobry nie licząc tego że spadł na kamień, a szkiełko aparatu w telefonie uległo zniszczeniu i jakość jest jak w kalkulatorze. Ot taka dygresyjka... ;) Nie pozostaje mi nic innego jak gotowe zdjęcia.
1. "Pamiętniki Wampirów. Przebudzenie, Walka, Szał" L.C. Smith Kupiony dzisiaj w Matrasie, za jedyne 14,90, to się nazywa szczęście ;)
2. "Udręka" Lauren Kate
Już recenzja pierwszej części "Upadli" czeka w Wordzie i niebawem ukaże się na blogu.
I część (twardej oprawie) - 45zł II część (miękka) - 35zł
3. "Zagrożeni" C.J. Daugherty
Jak bym mogła zapomnieć o mojej ulubionej sadze! Recenzję pierwszej części pt. "Wybrani" i drugiej "Dziedzictwo" znajdziecie na blogu. A teraz trzecia część, która ukazała się 4 lutego :)
39,90zł
4. "Przyrzeczeni" Beth Fantaskey
Książka właściwie podkradziona siostrze. Zobaczymy czy była warta swojej sumy... ;D
9,90zł (30,90zł)
5. "Anioły i Demony" Dan Brown
Autor "Kodu Leonarda da Vinci" brzmi obiecująco, ale czy "Anioły i Demony" też przejdą do historii?
Na początku mojej przygody z blogiem nie mogę nie zrecenzować mojej ulubionej książki. Ciężko jest mi ją dla Was zrecenzować, bo nic nie odda tego, jak bardzo jestem z nią związana i jakie emocje u mnie wywołuje.
Często książki młodzieżowe są porównywane do popularnego "Zmierzchu". No niestety powieść Fitzpatrik może się niektórym kojarzyć z tą właśnie książką. Według mnie tylko początek jest podobny, jednakże niektórzy są bardzo przewrażliwieni na ten temat. "Szeptem" różni się choćby tym, że fabuła jest inna, nie powtarzają się żadne elementy. Nie występują wampiry, lecz anioły i stworzenia niebios. Myślę, że ciężko jest stworzyć początek książki paranormal romanse, która choćby trochę nie była oklepana.
Główna bohaterka to Nora Grey, na początku poznajemy ją jaką delikatną dziewczynę uczęszczającą do psychologa, lecz strona po stronie zaskakujemy się tym jak inteligentna i zabawna, choć skryta potrafi być. Jej życie zmienia się gdy na lekcji biologi poznaje Patcha. Tajemniczy i przystojny chłopak na pewno nie jest zwykłym chłopcem, jakiego Nora oczekiwała. Patch groźny, jest Upadłym Aniołem. Moim ulubionym wątkiem, jest ich poznanie. Nigdy nie czytałam tyle razy jakiego fragmentu i za każdym razem na moją twarz wstępował uśmiech. Jako, że obydwoje są dość... pyskaci... z uśmiechem czytało się ich uroczą rozmowę. Patch jest osobą, która nie cieszy się u Nory dobrym zdaniem, mimo że chętnie by to zmienił. Na początku gdy o nim wiemy bardzo mało, wydawać się może, że interesuję się Norą ze względu na urodę i cechy charakteru. Jednak jest tylko po to, żeby ją zabić... "Człowiek jest wrażliwy, bo zna ból i krzywdę." Uwielbiam książki napisane w pierwszej osobie, bo najbardziej oddają sytuację i bardziej możemy się wczuć w bohatera. Autorka wykreowała rozbudowany świat z wieloma istotnymi postaciami. Książka bardzo oddaje emocję nie tylko głównych bohaterów. Jakbym miała podsumować książkę, to głównym elementem są uczucia Nory i Patcha. Ale jednak gdy zapoznamy się głębiej z innymi częściami, (które już wkrótce umieszczę) to na pierwszy rzut oka widać, że to raczej element poboczny. Znacznie bardziej chodzi o wojnę, którą muszą stoczyć, dosłownie.